Sady i ogrody – perspektywy rozwojowe i zagrożeniaArchitektura ogrodowa 

Sady i ogrody – perspektywy rozwojowe i zagrożenia

Ogrodnictwo i sadownictwo to dwie istotne gałęzie produkcji rolniczej. Ze względu na ciągły wzrost liczby mieszkańców ziemi kwestia produkcji warzyw i owoców wydaje się być kardynalną dla rozwiązywania problemu wyżywienia ludzkości.

Sady i ogrody stanowią również ważną część polskiego rolnictwa, a choć perspektywy rozwojowe są dość optymistyczne, to przed rodzimymi ogrodnikami i sadownikami jest wiele zagrożeń i bardzo trudnych zadań do rozwiązania.

Polskie sady i ogrody w ujęciu statystycznym

Uprawianie owoców w sadach i warzyw w ogrodach jest tak stare, jak cywilizacja. W basenie Morza Śródziemnego uprawiano na dużą skalę winorośl, oliwki, drzewa figowe i palmy daktylowe.

Obecnie na świecie produkuje się co rok niemal 1400 mln ton owoców, z czego w Polsce około 9 mln ton. Polska produkcja stanowi mniej niż 1% światowej, a od trzech lat następuje spadek ilości zbieranych owoców. Nie jest to związane z naturalnymi zjawiskami, ale jest skutkiem zmniejszania się areału sadów w Polsce.

Najwięcej owoców produkuje się w sadach w okolicach Grójca i Sandomierza – to nasze jabłkowe zagłębia. Spośród województw w sadownictwie prym wiedzie mazowieckie, za nim są: lubelskie, łódzkie, świętokrzyskie, wielkopolskie oraz lubuskie.

Ogrodnictwo  w skali świata, to ogromne areały upraw gruntowych i szklarniowych, często charakterystycznych dla danego regionu czy strefy klimatycznej. W Polsce produkuje się głównie warzywa korzeniowe, kapustne, strączkowe, okopowe, pomidory, ogórki, cebulę.

Nie tylko skala przemysłowa

Ogrody i sady jako uprawy hobbystyczne są w Polsce zjawiskiem powszechnym, choć od kilku lat z niepokojem obserwuje się spadek ilości gruntów przydomowych przeznaczonych pod warzywa i owoce – wszechobecne trawniki są łatwiejsze w utrzymaniu, choć nie przynoszą takiego pożytku, jak sady czy ogrody. Wiele osób rezygnuje z wysiłku, jakim jest praca w ogrodzie ze względu na dość niskie ceny żywności w marketach.

W perspektywach na przyszłość jest jednak spora doza optymizmu – hobbystyczne sadownictwo i ogrodnictwo sprzyjają poprawie i utrzymaniu zdrowia na wyższym poziomie. Własne, ekologiczne uprawy bez pestycydów i herbicydów czy innych środków ochrony, to źródło żywności bezpiecznej, więc świadomi obywatele coraz częściej pragną pozyskiwać produkty pochodzące z własnych upraw.

Ekologia staje się również przesłaniem dla upraw przemysłowych, wielkoobszarowych. Wprawdzie zbiory w sadach i ogrodach bez chemii są znacznie niższe, ale wartość odżywcza i znaczenie dla zdrowia są warte wysiłku i wyższej ceny, jaką za eko owoce i warzywa przychodzi nam płacić.

Perspektywy i zagrożenia

Upraw w Polsce przybywać raczej nie będzie. Demografia w naszym kraju oraz w innych krajach Unii Europejskiej nie jest optymistyczna – stąd produkcja żywności w naszym regionie jest wystarczająca. Bez uregulowania kwestii sporu Polski i Unii z Rosją nie ma potrzeby utrzymywania nadmiernie wysokiej produkcji w sadach i ogrodach. Wszyscy pamiętamy, jak embargo na handel z Rosją kilka lat temu zrujnowało część polskich sadowników i ogrodników. Zmniejszanie areałów jest więc podejściem racjonalnym i korzystnym dla właścicieli sadów czy ogrodów. Również zmiana profilu (rodzaj uprawianych owoców czy warzyw), a także rodzaju hodowli ( z tradycyjnej na ekologiczną) będą często obserwowane w przyszłości. Rolnicy, którzy nie będą potrafili dostosować się do zmian koniunkturalnych zapewne zlikwidują swoje sady i ogrody.

Poza zagrożeniami natury politycznej dla rolników najważniejsze są te związane z naturą. Zmiany klimatyczne niosące gwałtowne, niekorzystne zjawiska pogodowe przyczyniają się do sezonowych wahnięć na rynku ogrodniczym czy sadowniczym. Bardzo dużym zagrożeniem są plagi chorób atakujących uprawy oraz owady, których istnienie jest warunkiem niezbędnym do uprawiania warzyw i owoców. Polscy sadownicy od lat w okresie wiosennym i letnim zmagają się ze zgnilcem amerykańskim – bakterią dziesiątkującą rodziny pszczele. Zmniejszenie populacji pszczół już odbija się na wysokości plonów. Całkowite wyginięcie tego gatunku może być początkiem zagłady ludzkości.

Zobacz także:

Leave a Comment